O blogu

Według słownika języka polskiego PWN dyletant to osoba zajmująca się jakąś dziedziną lub wypowiadająca się o niej bez fachowej wiedzy lub odpowiedniego przygotowania. Amator, w negatywnym tego słowa znaczeniu.

Serwis polszczyzna.pl dodaje do tej definicji początkowe znaczenie dyletanta, opisując go jako miłośnika sztuki. Jednak żadnego specjalistę czy profesjonalistę, ot miłośnika. Od XVIII w. jednak wiele rzeczy się zmieniło i słowo to – jakże piękne – nabrało negatywnych cech. No, co najwyżej neutralnych jeśli użyjemy go w kontekście samego siebie. 

Ja mogę jednak z czystym sumieniem uznać, że jestem dyletantką. Nie mam specjalistycznej wiedzy na tematy, na które się wypowiadam. Moje posty są przesycone mną, subiektywnością i takowym dyletanctwem. Żaden ze światów, które opisuję nie jest całkowicie moim. W każdym z nich co najwyżej raczkuję i nie jest mi z tego powodu źle. A blog jest wyrazem tej mojej podróży, dziennikiem zapisującym postęp w ich eksploracji. 

Ale chwila, chwila! O jakich światach właściwie mówię? O czym jest ten blog?

Najprostszą odpowiedzią byłoby: o wszystkim i niczym. Stwierdzenie to nie odbiegałoby zresztą tak daleko od prawdy, jednak nie brzmi zbyt zachęcająco, czyż nie? Postaram się więc zawęzić te widełki do amatorskich (czy też dyletanckich) recenzji i przemyśleń nt. książek, anime, filmów czy seriali. Nie wykluczam jednak pojawienia się także innych treści, bardziej niezobowiązujących i odpowiadających temu, co w danej chwili uważam za interesujące

Cóż, skoro wszystko sobie wyjaśniliśmy nie pozostaję mi już chyba nic poza zaproszeniem Cię, czytelniku, do wyruszenia ze mną w tę drogę przez twory młodsze i starsze, przez klasyki i dzieła niszowe, przez krótsze i dłuższe zainteresowania. Mam nadzieję, że będziemy się świetnie razem bawić!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz